--//--
Mu - Nowa pani
<wtedy Patricia wyszła się pożegnać>
<Poszła do szkoły>
S: Pa pa Patricio!<Odeszła kręcąc się bardziej>
P: Nino, Fabian, Amber, Alfie, Jerome, Maro, Joy. Wyjeżdżam do domu. Nie wiem czy się jeszcze spotkamy?
N: Jak to?
P: Nie chce o tym mówić.
A: A pożegnałaś się z Eddiem?
P: Nie, a po co mi on?
S: Ooooo jakie to żałosne. <kręciła się dalej>
P: No to cześć wszystkim! Oprócz ciebie Skayler!
S: Pa Patricio. <pomachała z uśmiechem>
<Wyszła do taksówki>
<zaczoł padać deszcz Sky nadal się kręciłam>
S: Tak!
<Pati weszła do taksówki, zaczęły jej lecieć łzy>
<Sky poszła po torbę do domu i potem do szkoły z Eddiem>
<Pati nie mogła wyjechać bez pożegnania wszystkich, wyszła z taksówki i poszła do szkoły>
<Gdy Sky zauważyła Patricie załamała się>
P: Pani Mulligan!
Mu: Tak Patricio?
P: Przyszłam się pożegnać! Nie mogłam tak wyjechać.
<Sky spojrzała się na Patricie i powiedziała jej>
S: Oj szybko wyjeżdżaj!
P: Może w ogóle nie pojadę. I co ty na to?
S: A to nie wyjeżdżaj, bo dla mnie jedna ryba! Bo ja też mogę wyjechać!
A: To wyjeżdżaj!
S: I wyjadę! <poszła do sali>
P: Amber czemu to powiedziałaś?
A: No przeciesz jej nie lubisz!
P: Wiem, ale nie musisz być dla niej taka niemiła.S: Amber! Pamiętasz co mówiłaś że my blondynki trzymamy się razem!
A: No, bo trzymamy!
P: Amber idziesz?
A: Tak!
S: My blądynki trzymamy się razem yyyy!
A: Wiem, ale nie chce stracić przyjaciół!
S: Bo ty zawsze wiesz co powiedzieć!
A: Muszę iść. Cześć, spotkamy się później!
S: Pa! <usiadła do ławki>
A: Patricio czemu nie chcesz żeby Skyler wyjechała.
P: Nie to że nie chce ale już się zmotywowałam i za 2 dni wyjeżdżam.
N: W końcu wyjeżdżasz?
P: Tak, ale muszę się pożegnać ze wszystkimi.
N: Nie Patricio! A co z Sibuną?
P: Przeciesz macie Skyler.
N: To oddaj jej amulet.
P: Ja go wyrzuciłam w piwnicy i ona chyba go wzięła.
N: No dobra.
<Zadzwonił dzwonek>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz