niedziela, 16 grudnia 2012

Scenariusz 40


 (...)<powiedziała patrząc na paznokcie>
 P: Nie chce tego robić, bo ty to zaczęłaś i ty to musisz skończyć!
 S: Wiesz ja to bym skończyła ale no cóż...
 P: No dobra to co mam zrobić?
 S: Wystarczy że się przestaniesz bać i wyjdzie z ciebie, a wtedy ja zrobię to co jest w regulaminie łowców i będzie wszystko. Kaman?
 P: Ale ja się nie boje!
 S: Boisz się, bo Deimata rośnie, a takie jak ona rosną przy strachu, a ja się nie boje!
 P: Eddie boisz się o mnie?
 E: Nie no co ty.
 S: Ta jasne.
 E: No dobra tak.
 S: To się nie bój!
 P: Proszę, dla mnie.
 E: Ok postaram się.
 P: Nie myśl przez chwilę o mnie!
 E: Ja się nie boje.
<Deimata wyszła z Patrici i Sky strzeliła ją>
 De: Nieeee!
 P: Eddie! <przytuliła się do niego>
 S: To nie...
 P: Co nie?
 S: Teraz nie i jak widać jestem zajęta!
 P: A czym tak się zajmujesz Skyler?
 S: Yyy ... hello ja tu walczę z Deimatą i powiem że to łatwe nie jest!
 P: Jak to jesteś piątym pokoleniem łowców potworów!
 S: Oj zamknij się!
 P: Nie, bo chce się dowiedzieć za co mnie tak nienawidzisz!
 S: Jeśli chcesz przeżyć to nie kracz!
 P: Mogę nawet umrzeć, tylko mi powiedz czemu.
<Sky wygrała z Deimatą>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz