poniedziałek, 17 grudnia 2012

Scenariusz 41


 (...)<Sky wygrała z Deimatą>
 S: Jestem 5 pokoleniem łowców potworów i waz z przyjaciółmi Seyde i Henrym pokonaliśmy Deimate, co nie było łatwe, bo byliśmy na szczycie budynku może miał 29 30 może i 40 metrów i dałam rade.
 P: Ale nadal nie wiem za co mnie nienawidzisz. Przeczesz to nie moja wina, że nie ma twoich przyjaciół.
 S: Wręcz przeciwnie Patricio!
 E: Jak to?
  S: Tak! Patricia zrobiła to nieświadomie!
 P: Nie prawda, nic im nie zrobiłam!
 S: Zrobiłaś pamiętasz gdy kupowałaś coś tam na kawał Eddiego?
 P: No tak, ale to nie tylko Eddie robił ten kawał.
 S: Spotkałam cie w sklepie i szła Seyde wywaliłaś na nią coś, Seyde się wkurzyła bo lubiana nie jest i postanowiła wyjechać, a Henry był uposażany więc to prze ciebie Patricio.
 P: To nie byłam ja. To była... Piper!
 S: To nie była Piper to byłaś ty, bo Piper by przeprosiła a ty powiedziałaś "Uważaj co?! Jak zołza lepiej trzymaj się ode mnie bo inaczej zapłacisz!"
 P: Wiem, że wszyscy uważacie mnie za zołze, ale tak bym nie powiedziała!
 S: Wiesz Piper nie nosi takich bucików i koszulki z piorunem!
 P: Wiem, ale ja bym tak nie powiedziała. <zaczęły jej lecieć łzy>
 S: Paiper też nie, bo ona jest miła, a ty nie! Więc o twoja wina Patricio, twoja wina! Ona zawsze zawsze, zawsze była twoja!
<Patricia nie wytrzymała>
 P: Odchodzę na zawsze! <zaczęła płakać>
 S: Odejść bo mam cię dosyć!
 P: A ja miałam cię za przyjaciółkę! <wybiegła>
 S: My przyjaciółkami!? Błagam nigdy Ci nie wybaczę i ja nie lubię cię!
 P: A i zanim odjadę. PRZEPRASZAM cie Skyler!
 S: A niby za co?! To nie mnie masz przeprosić tylko Seydy, bo to przez ciebie ona odeszła stąd!
 P: Może tu zamieszkać, bo zwolniło się miejsce.
 S: Wież ty Mara i Joy mieszkacie razem, a ja zawsze sama więc to u mnie jest miejsce nigdy nie myślałaś żeby się do mnie przeprowadzić!
 P: Nawet o tym nie wiedziałam!
 S: Nie wiedziałaś?! Ja byłam sama od kąd Seydy się wyprowadziłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz