(...)<Odeszły>
N: Myślisz, że się nabrali?
P: No wiem, ale jeśli za nami będą szli to znaczy że... się nabrali lub są zazdrośmi.
N: Tak. No ale naprawde mam ochotę na pizze.
P: No ja też.
P; Jaką lubisz?N: Wszystkie ;)
P: Najdroższą prosze.
N: Ale mi powiedziałaś.
<Nagle wszedli Eddie i Fabian>
P: Czego tu chcecie?
F: No co na pizze nie wolno iść?!
N: Ale wy razem rzadko gadacie, a szczegulnie wychodzicie.
P: No właśnie co wam się stało?
E: Nam nic.
P: Nie okłamuj mnie, wiem że kłamiesz za dobrze cię znam.
N: Patricio straciłam ochote na pizze więc może pójdziemy na zakupy. <proponuje>
N: I tak idziemy na pizze. <mówi cicho>
P: Dobrze. I tak muszę kupić sobie nowe ciuchy.
N: No ja nie wiem, bo oni potrafią być mądży.
<wyszły>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz