(...)N: Ok :) Ale jakm cudem ja przeżyłam, bo coś tu jest nie tak nic by mi nie pomogło.
GDY SZLIŚMY
P: Nino, Ostrion czyli Eddie ma taką ''moc'' że może zrobić, uleczyć Wybraną czyli ciebie w tym wypadku. <uśmiechnęła się i spojrzała na Eddie'go>
N: Hmmm.. Ale jest tak jagby "magikiem" ale czy mogłaby się zdarzyś sytuacja w której wybrani nie dali by sobie rady?
P: Nie, wydaje mi się że nie mogło by się tak stać. A ty Eddie co o tym myślisz?
E: A ja o niczym..
N: Fabian, a ty co powiesz?
F: Ja wiem tyle co Eddie czyli nic.
E: Ej! <Dochodzą>
N: Jaki koktajl bieżecie? O nie wziełam ze sobą pieniędzy :(
F: Nie martw się ja za ciebie zaplace.
P: Truskawkowy.
N: Dzięki Fabian :))
N: A ja chcę truskawkowego :)) A wy chłopcy?
E: Truskawkowy.
F: Ja tak samo. N: I co wszyscy bieżemy ten sam koktajl?
P: Może weźmiemy tylko dwa, ale za to w karzdym po dwie słomki. I co wy na to?
N: Masz racje, bo poco mamy kupować 4 takie same koktajle.
P: A wy chłopcy zgadzacie się na to?
<Fabian i Eddie powiedzieli jednocześnie>
E i F: SSpoko. <więc zamówili dwa koktajle, usiedliś do stolika i zaczeliś pić> N: Dobry ten koktajl :)
P: Pycha!
N: Tak. No to co powiecie?
P: Chlopcy możecie zacząć mówić tym razem ;)
F: Yyyyy...no że ten... no wiecie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz